Trochę o mnie vol.2

Miło mi, że tutaj jesteś. Zachęcam Cię do przeczytania pierwszego wpisu jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Nie przedłużając idźmy dalej.

Na czym to ja skończyłem…

Szkoła Filmowa w Łodzi

Po licznych próbach, sukcesach i porażkach nastał moment na podjęcie ważnej decyzji. Nie, tą decyzją nie było co w życiu robić, ale jaką szkołę filmową wybrać umożliwiającą mi zrealizowanie swoich celów. Pierwszym wyborem była polska łódzka filmówka, jedna z najlepszych szkół filmowych na świecie. Pisząc to uśmiecham się pod nosem, wtedy jednak do śmiechu mi nie było. Nie należę do osób, które mają problem ze stresem, ale tym razem byłem sparaliżowany… Jednak egzaminy na łódzką filmówkę to opowieść na kiedy indziej.

Do Łodzi się nie dostałem, bolało, zdałem sobie sprawę, że jeszcze daleka droga przede mną by stać się choćby średni. 

Co dalej? Kraków?

Byłem wtedy tak pewny że mi się uda, że nie miałem żadnego planu B. Nadal jednak uważam że plan B nie jest dobry, bo mając go zakładamy, że plan A się nie powiedzie. Zacząłem szukać alternatywnych rozwiązań i na ostatnią chwilę złożyłem papiery do AMA Film Academy w Krakowie. Tym razem się udało. Dostałem się do szkoły filmowej! Dopiąłem swego i będę kształcił się w zawodzie, który sobie wymarzyłem! Był to rok 2016.

AMA Film Academy

Podczas studiów oprócz teorii i praktyki na zajęciach, korzystałem z każdej okazji by pracować na planach filmowych. Poznałem dzięki temu dziesiątki osób z branży filmowej, aktorów i osobowości z telewizji. To był niesamowicie owocny rok. W międzyczasie wciąż dorabiałem sobie w weekendy latając z kamerą na weselach. Zauważyłem, że wiedzę zdobytą w szkole jestem w stanie przełożyć na filmowanie wesel, co było kolejnym dużym krokiem naprzód. 

2017 – 2019

To w tym roku przyszedł czas na zrealizowanie swojego pierwszego filmu. 21 osób w ekipie, masa ludzi pod moją pieczą. Duża władza, ale i odpowiedzialność. Po 3 miesiącach przygotowani, 3 obciążających psychicznie i fizycznie dniach nagrań i miesiącu postprodukcji ukazał się film Kredo, który był filmem dyplomowym. Widzę teraz ile błędów operatorskich przy nim popełniłem, ale biorę to za dobry znak, bo znaczy to że nie stoję w miejscu i wciąż się rozwijam. Od czasu ukończenia AMA nieustannie poszerzam swoją wiedzę i kocham to co robię z roku na rok coraz bardziej. Podjąłem studia w Krakowie na kierunku marketing i zarządzanie, co znacznie ułatwia mi dążenie do zamierzonych celów i pozwala rozwijać się mojej pasji jaką jest praca operatora i fotografa. 

Tak w wielkim skrócie przedstawia się moja historia zawodowa. Jestem z siebie dumny i cieszę się, że mogę teraz z czystym sumieniem powiedzieć, że niczego nie żałuję!