Menu

Home Historie Filozofia Inwestycja Blog Porozmawiajmy

Kontakt

marcin@onefilm.pl +48 519 754 693 @onefilm_marcin

Bez kategorii · 06.06.2026

Wesele w dwóch językach, trzech strojach i jednej bryczce

marcin.onefilm·4 min czytania

Są wesela które filmuje się w stałym rytmie. Wejście, ceremonia, tort, tańce i żegnamy się. Wiesz co będzie zanim to będzie. Ustawiasz się z kamerą tam gdzie zawsze i czekasz na to co zawsze.

A potem trafia się Hannah i Jakub.

ONEFILM Dokumentalny film ślubny

Zacznijmy od tego że nie mówiłem tam jednym językiem

Małe Ciche, Tatrzański Bór, lato. Połowa gości z Polski, konkretnie z Podhala, więc nie tyle po polsku co po góralsku. Druga połowa z Ameryki, po angielsku. Ksiądz prowadził ceremonię po angielsku. Kapela śpiewała po góralsku. Ja, filmowiec z Krakowa, stałem pośrodku tego wszystkiego i co jakiś czas podchodziłem do Amerykanów z pytaniem: „sorry, co oni właśnie powiedzieli?”

Oni pytali mnie o to samo.

Nikt do końca nie rozumiał wszystkiego. I chyba właśnie dlatego wszyscy słuchali uważniej niż zwykle.

 

ONEFILM Dokumentalny film ślubny

Kim jest Hannah i czemu to nie było zwykłe wesele za granicą?

Hannah jest Amerykanką. Nauczycielką plastyki. Maluje, robi ceramikę, witraże, buduje z Lego. Ta kobieta nie potrafi patrzeć na świat bez potrzeby uchwycenia go w jakiejś formie. Jakub jest Polakiem który wychował się w Stanach, kocha starą motoryzację i obróbkę metalu, i który, co ważne,  sam zrobił obrączki. Ręcznie. Z detalami.

Razem prowadzą konto @hannahandjakubcreations. To nie jest przypadek że mają wspólne konto twórcze. Oni tak po prostu funkcjonują.

Hannah od lat fascynuje się kulturą góralską. Szczególnie malowanymi sukniami ślubnymi. Nie wiem kiedy dokładnie to się zaczęło, może przy pierwszym przyjeździe do Polski, może wcześniej,  ale tego dnia miała na sobie suknię malowaną przez Annę Maryniarczyk-Kubińską. I każdy gość z Ameryki miał góralski strój. Każdy. Ona to załatwiła. Dla wszystkich.

To nie było wesele w Polsce. To było wesele do Polski. Różnica jest spora.

 

ONEFILM Dokumentalny film ślubny

Software amerykański, hardware polski

Przyjechali na salę bryczką. Para młoda, rodzice, kapela, drużba, cała karawana. Klasyczne góralskie wejście, robi wrażenie.

I tu zaczyna się mój ulubiony moment tego dnia.

Hannah wysiada z bryczki. Uśmiecha się, wita się z gośćmi, jest szczęśliwa i mówi że idzie na chwilę poprawić makijaż. Bo tak się robi w Ameryce. Jest coś co się nazywa cocktail hour, godzina między ceremonią a przyjęciem, kiedy goście się kręcą, jedzą przekąski, a para młoda dochodzi do siebie gdzieś z tyłu.

Problem w tym że goście byli polscy i nie znali tej tradycji. Oni byli gotowi. Kapela była gotowa. Sala była gotowa.

Hannah poprawiała makijaż.

Stałem i patrzyłem jak dwie kultury próbują się zsynchronizować w czasie rzeczywistym. Powiedziałem potem, że to był software amerykański na hardwarze polskim. Kompatybilne, ale trzeba chwili żeby się załadowało.

Załadowało się. Wszystko śmigało do rana.

ONEFILM Dokumentalny film ślubny

Ceremonia której nie zapomnę

Muszę tu być szczery, robię to od lat i rzadko mnie coś zatrzymuje naprawdę. Ale ta ceremonia mnie zatrzymała.

Kościół w Małym Cichym (a może Małym Cichym?). Angielskie słowa przysięgi, góralskie pieśni, Kapela. Wszystko naraz, wszystko razem. Hannah stoi i słucha czegoś w języku który rozumie tylko połowicznie. Ale stoi tak jakby rozumiała każde słowo.

Bo pewnych rzeczy nie trzeba tłumaczyć.

Prosiłem Amerykanów żeby mi tłumaczyli co mówią górale. Oni prosili mnie o to samo. Śmialiśmy się z tego po cichu. Ale nikt nie czuł się zagubiony,  bo nastrój jest ponadjęzykowy. Brzmienie kapeli jest ponadjęzykowe. To co było między Hannah a Jakubem też.

Nigdy wcześniej nie nakręciłem czegoś takiego. I szczerze nie wiem czy jeszcze nakręcę.

ONEFILM Dokumentalny film ślubny

Obrączki i detale

Wspomniałem że Jakub zrobił je sam. Wróćmy do tego bo to ważne.

Nie „zamówił u jubilera z własnym projektem”. Sam. Ręcznie. Dopracowane, pełne detali. Ten człowiek uczy się nowego rzemiosła kiedy chce komuś zrobić prezent. Takie rzeczy powiedział mi o nim Hannah.

Jak widzisz obrączki zrobione przez pana młodego i są piękne to wiesz już dużo o tym człowieku. I o tym weselu.

 

Jeśli szukasz kogoś do nakręcenia Waszego wesela w górach – odezwij się. Szczególnie jeśli planujecie coś gdzie dwie kultury, dwie rodziny albo dwa języki będą musiały jakoś znaleźć wspólny rytm. To właśnie lubię filmować najbardziej.

Autor ONEFILM

Marcin Bieliński

Dokumentalny film ślubny tworzę osobiście. Od pierwszej rozmowy po ostatnie cięcie w montażu. Osiemnaście filmów ślubnych rocznie, każda montowana od początku do końca moją ręką. Poznaj proces →