FAQ – czyli 14 pytani i odpowiedzi dzięki którym pozbędziesz się wszelkich wątpliwości!

Bazując na wieloletnim doświadczeniu przygotowałem dla Ciebie odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania.
Oto zestawienie 14 pytań i odpowiedz, które rozwieje Twoje wątpliwości.
1. Jakie masz doświadczenie? Dzięki rodzinnej firmie z historią, z fotografią i filmem miałem do czynienia od małego, a pierwszą pracę wykonałem 8 lat temu. Od tego czasu nieprzerwanie uczę się sztuki operatorskiej. Mogę zaoferować Wam doświadczenie nabyte podczas studiów w szkole filmowej i filmów ślubnych realizowanych w Krakowie. Najlepszym dowodem moich umiejętności jest nieprzerwany rozwój z licznymi sukcesami i dziesiątki zadowolonych nowożeńców i klientów indywidualnych. Więcej o mnie możesz dowiedzieć się na mojej stronie fb, do której odwiedzenia serdecznie Cię zapraszam.
2. Czy potrzebny nam drogi film z dnia ślubu?Obecnie sam jestem na etapie ogarniania różnych spraw na własny ślub, więc w pełni rozumiem Twoje obawy związane z ceną. Na cenę nie wpływa długość filmu (jak wiele osób myśli), na cenę wpływa przede wszystkim umiejętności operatora nabyte na przestrzeni lat (niejednokrotnie na licznych i wcale nie tanich kursach) i sprzęt jakiego będzie używać. Odpowiadając zatem na Twoje pytanie. NIE, nie potrzebujesz drogiego, przepłaconego filmu ślubnego. Potrzebujesz filmu ślubnego gdzie cena idzie w parze z jakością usługi. Jeśli ten warunek będzie spełniony to nigdy nie pożałujesz wydanych pieniędzy.
3. Jak przygotowujesz się do pracy? Sumiennie. Chciałbym Cię teraz odesłać na mojego bloga gdzie znajduje się mój artykuł, w którym dokładnie opisałem jak przygotowuje się do pracy. Link do mojej strony na której między innymi prowadzę bloga możesz znaleźć w informacjach.
4.Na jakim sprzęcie pracujesz? Nie oszczędzałem i mogę się pochwalić, że pracuję na jednym z najlepszych zestawów dostępnych obecnie na rynku do produkcji filmów ślubnych i jest to Sony a7III wraz z jasnym i ostrym Tamronem 28-75. Stabilizację zapewnia zaawansowany gimbal Feiyu Tech AK2000 i inne akcesoria gripowe od wiodącej marki manfrotto. Do dźwięku używam uznanego rejestratora Zoom H1 i najlepszych mikrofonów RODE.
5. Jak wyglądają etapy współpracy?

  1. Pytacie o termin i rezerwujecie go. Podpisujemy umowę.
  2. Wypełniacie ankietę
  3. Tydzień przed ślubem dzwonię do Was i upewniam się czy Wasze wymagania zostają bez zmian.
  4. Wasz ślub -> Wy się spokojnie bawicie, a ja intensywnie pracuję.
  5. Starannie montuje film i teledysk zgodnie z Waszymi wymogami.
  6. Wpłacacie pozostałą kwotę, a ja oddaję Wam film i czekam na feedback.
    1. Jeśli się podoba -> chwalicie się filmem na fb i w śród znajomych, wystawiacie opinie na moim fb.
    2. Jeśli chcecie z własnych powodów aby coś dodatkowo wyciąć / wstawić -> piszecie do mnie i macie to w cenie.
  7. Koniec. Idealny film ślubny jest Wasz

6. Jak wygląda podpisanie umowy? Prosto i przyjemnie. Spotykamy się osobiście bądź podpisujemy umowę online i wpłacacie zaliczkę. Wcześniej prowadzimy luźną rozmowę podczas której słucham Waszych potrzeb i proponuję najkorzystniejsze rozwiązanie. Wraz z podpisaniem umowy dostajecie ode mnie ankietę, w której precyzujecie swoje wymagania.
7. Co z dojazdem? Dojazd do 80 km od Białej Podlaskiej jest w cenie pakietu. Przyjeżdżam własnym samochodem.
8. Czy mogę wpłynąć na wygląd naszego filmu ślubnego i czas trwania filmu?Oczywiście, że TAK! Specjalnie dla Ciebie przygotowałem kilka pakietów filmowych o różnych widełkach czasowych. Do każdego pakietu możesz wybrać liczne dodatki które oferuje, tak aby film spełniał Wasze własne wyobrażenie IDEALNEGO filmu ślubnego.
9. Czy możemy sami wybrać co chcemy by znalazło się w filmie ślubnym? TAK. W tym celu dostajecie ode mnie specjalnie przygotowaną ankietę.
10. Czy mogę sam/-a wybrać muzykę do naszego filmu?TAK. Propozycję możecie przesyłać do 7 dni od daty ślubu.
11. Ile to kosztuje? Mniej niż mogłoby się Tobie wydawać i cena zależy od Twoich potrzeb. Napisz do mnie i pozwól się pozytywnie zaskoczyć
12. Jak się ubierasz do pracy? Z szacunkiem i wygodnie. Ubiór pasujący do okoliczności i nie wyróżniający się. Czarna koszula i eleganckie spodnie. Ciemne, wygodne i ciche buty.
13. Gdzie mogę zobaczyć cały film, który realizowałeś? Z racji polityki jaką prowadzę, całe filmy podeślę prywatnie na prośbę zainteresowanego.
14.Czy świadczysz inne usługi filmowe?TAK. Zajmuje się również asystowaniem na planach filmowych w pionie operatorskim. Samodzielnie świadczę usługi reklam, promocji, filmów szkoleniowych, iventowych i znacznie więcej.
15.Dlaczego mielibyśmy wybrać Marcin Bieliński Film? Doświadczenie, chęć rozwoju, pasja, ukończone szkolenia, sukcesy i zadowoleni klienci – to coś co mnie wyróżnia. Oprócz tego? Ze wszystkich powodów jakie mogłeś przeczytać powyżej. Zastanów się, a potem śmiało napisz do mnie, to nic nie kosztuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na nurtujące Cię pytanie? Spokojnie. Zadaj mi pytanie w komentarzu lub prywatnie, a ja odpowiem. 

Jak wygląda montaż Filmu Ślubnego?

Cześć! Jak się masz?

 U mnie sezon ślubny pomału dobiega końca i w związku z tym porozmawiajmy o tym co dzieje się z filmem na następny dzień po ślubie. Dzisiaj opowiem Ci o montażu, jak to powinno wyglądać i jak ja do tego podchodzę. Zapraszam do lektury, bo kto wie, może to mi przypadnie ta przyjemność montażu Waszego filmu i teraz już będziecie wiedzieli, że Wasz film jest w dobrych rękach. A więc zacznijmy tę przygodę i zajrzyjmy za kulisy powstawania filmu na etapie postprodukcji.

 Tak jak montaż filmów musi być skrupulatnie i etapowo wykonywany, tak samo i ten artykuł będzie pisany etapami. Spokojnie, postaram się nie używać fachowej terminologii i pisać w przystępnej formie 😉

ETAP I – SZACUNEK DO MATERIAŁU FILMOWEGO

 Już od dłuższego czasu chodziłem z zamiarem rzucenia światła na ten etap powstawania filmu, ale dopiero wpis przyszłej Panny Młodej na jednej z grup fb dał mi ostateczną motywację. Młoda kobieta wrzuciła zdjęcie umowy z kamerzystą (tak celowo używam kamerzysta, a nie operator) na której widniał zapisek, iż wykonawca nie ponosi odpowiedzialności za utratę materiału filmowego w skutek uszkodzenia dysku, kart pamięci, kradzieży… Zanim zdążyłem wyrazić swoje zdanie, uprzedziła mnie moja narzeczona (i montażystka) „Co to za paragraf? Przecież koniecznością i dobrym nawykiem jest zabezpieczenie materiału […] Żaden szanujący się fotograf czy filmowiec nie dopuści do utraty materiału klienta!”

 To właśnie mam na myśli mówiąc o szacunku do materiału filmowego. W moim interesie jest zadbać aby materiał był odpowiednio zabezpieczony. W przeciągu 24h mój surowy materiał musi się już znajdować na minimum dwóch osobnych nośnikach (dysk zewnętrzny i twardy + na karty SD), jakby mnie okradli, jakbym miał spięcie w komputerze, nawet jakby z wyniku błędu ludzkiego materiał został wykasowany, to zawsze mam kopię zapasową i mogę spać spokojnie, a mój klient ma gwarancję, że film dostanie. Trochę się rozpisałem, ale mam nadzieję, że jeszcze czytasz 😉

ETAP II – PRZYGOTOWANIE MATERIAŁU FILMOWEGO DO MONTAŻU

 Jako, że nagrywam zazwyczaj na dwie kamery (lub dwóch operatorów) i do tego dochodzi zewnętrzny rejestrator dźwięku, konieczne jest odpowiednie skatalogowanie materiałów i synchronizacja. Przy ponad 8h materiału surowego ręczna synchronizacja byłaby czynem iście masochistycznym, dlatego używam programu który robi to za mnie i w 99% przypadków nie mam co po nim poprawiać. 

ETAP III – ZAPOZNANIE SIĘ Z WYMOGAMI KLIENTA

 Film Ślubny powstaje dla nowożeńców, nie dla mnie. Wedle mojej zasady, każda para przed dniem ślubu wypełnia ankietę, w której ma możliwość zdecydować co i w jakich ilościach ma znaleźć się w ICH filmie. Od tej pory ta ankieta, która jest oficjalnym załącznikiem do umowy, leży na biurku montażysty podczas obróbki filmu, a montażysta ma obowiązek spełnić życzenia nowożeńców najlepiej jak to możliwe.

ETAP IV – MONTAŻ 

 Dla wtajemniczonych, montaż dużej ilości materiału to codzienność i dzięki nabytemu doświadczeniu intuicyjnie wykorzystuje się odpowiednie ujęcia. A dla mniej wtajemniczonych? No cóż, 8h surówki, z której trzeba zrobić 50-90 min potrafi wywołać zawroty głowy.

 Najważniejsze moim zdaniem to praca segmentami. Podzielić sobie montaż na rozdziały. Pracuję tak od 5 lat i jak dla mnie, ta metoda sprawdza się idealnie, bo dzięki temu mogę całą swoją uwagę poświęcić na wybranym fragmencie wedle zasady „od szczegółu do ogółu”.   Dzięki tej metodzie wystrzegam się monotonii, a i z psychologicznego punktu widzenia działa to motywująco, bo wydaje się, że koniec jest blisko. Same plusy. Ja się nie męczę, a dzięki temu klient ma dokładnie zmontowany film. Musisz wiedzieć Drogi Czytelniku, że montaż nie jest łatwym zadaniem i potrafi być żmudny i męczący szczególnie kiedy Ci zależy (a mi zależy zawsze). 

 Oczywiście jest to metoda przy której mi pracuje się najlepiej. Przy takiej ilości ślubów co mam konieczne jest posiadanie drugiego montażysty. Moi klienci mają, to szczęście, że obecnie film ślubne montuje razem z moją narzeczoną. Co dwie głowy to nie jedna i dzięki temu zleceniu możemy poświęcić więcej czasu, co przekłada się na finalną jakość i indywidualne podejście do montażu i klienta. Znów same plusy 🙂 

 Metoda pracy drugiego montażysty znacząco różni się od mojej. Ona z kolei woli po zmontowanych przygotowaniach dokładać sobie coraz to nowe fragmenty synchronizowanego materiału. Jak widać – każdy ma swój ulubiony styl pracy i nie ma jednego przepisu na sukces.

ETAP V – KOLOR KOREKCJA, DŹWIĘK, TELEDYSK ŚLUBNY I RENDER

 Wydawać by się mogło, że po etapie IV już nic więcej do roboty nie zostało. Nie do końca. Co prawda została już tylko kosmetyka, ale diabeł tkwi w szczegółach. Dzięki odpowiedniej kolor korekcji i kolor gradingowi (nadanie odpowiedniego wydźwięku dzięki kolorom) obraz staje się przyjemniejszy dla oka i pozwala skupić się na rzeczach istotnych. O tym etapie można napisać oddzielny artykuł, więc pozwolisz, że zostawię to na później. Po kolorach pora na pracę nad dźwiękiem. Dom, kościół, sala. Każde pomieszczenie ma swoją własną akustykę, jak również inne natężenie, głośność dźwięków. To dzięki dokładnej pracy nad dźwiękiem, mój widz nie musi trzymać przy sobie pilota by co chwilę przyciszać / podgłaśniać telewizor i może w pełni oddać się przyjemności oglądania swojego filmu ślubnego.

Gdy mamy to za sobą pora na teledysk ślubny. Podczas wielu godzin spędzonych nad montażem uwierzcie mi, można poznać charakter Pani i Pana Młodego. To dobrze, bo na koniec powstaje teledysk ślubny, który jest tak bardzo indywidualny i dostosowany do młodych jak to tylko możliwe. Widzimy przy jakich utworach bawili się najlepiej. Czy należy zastosować spokojniejszy montaż? Może z kazaniem w tle? A może zaszaleć i dać dziesiątki ujęć na sekundę? Niesamowite. Prawda? 

I to już koniec tej fascynującej przygody w ciężki, ale i satysfakcjonujący świat montaży filmów ślubnych. Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć Tobie proces montażu i że oglądając pamiątkę z Dnia Ślubu będziesz już wiedział jak to jest zrobione.

Poleć ten materiał osobie, która własnie jest na etapie szukania firmy filmowej i napisz w komentarzu co Twoim zdaniem powinien zawierać idealny Film Ślubny 🙂

Marcin Bieliński

Dzień z życia operatora kamery na ślubach

A bride and groom at their wedding ceremony, standing side by side in front of the wedding guests.

    Witaj w kolejnym artykule na moim blogu! Wiele moich potencjalnych klientów pyta się mnie jak pracuje, dlatego teraz chciałbym podzielić się z Wami podejściem do mojej pracy operatora na ślubach i weselach i pokazać Wam jak taka praca wygląda od zaplecza. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z moim sposobem pracy 🙂

    Moja praca związana z nagrywaniem zaczyna się 24 h  przed ślubem. Zanim wezmę kamerę do ręki muszę wiedzieć gdzie nagrywam i jak dane miejsce wygląda, dzięki czemu unikam bezsensownego tracenia cennego czasu na wymyślanie kadrów w kościele czy na sali, ponieważ już dzień wcześniej wiem gdzie stanąć i co warto zarejestrować. Takie przygotowanie wydaje się czymś oczywistym jednak wielu operatorów zapomina o tym. Drugim elementem na etapie preprodukcji jest zapoznanie się z wymogami i uwagami klienta na podstawie ankiety, którą młodzi dostają ode mnie około tydzień wcześniej. Dzięki niej wiem jak rozdysponować swoje możliwości, aby klient dostał dokładnie to co chciał! Wtedy też sprawdzam i przygotowuje sprzęt do filmowania.

    Dzień ślubu. Śniadanie, odpowiedni ubiór, sprzęt do samochodu, nawigacja i w drogę! Mam w zwyczaju przyjeżdżać na ustalone miejsce przed czasem na wypadek nieprzewidzianych okoliczności. Szybkie powitanie i zaczyna się praca. Od tego momentu, aż do końca oczepin kamera pod ręką, bo nigdy nie wiadomo kiedy ojciec weselny lub młody uroni łzę. Takie detale cenię sobie bardzo mocno. Dzień ślubu można podzielić na kilka podstawowych etapów i tak:

Dom młodej / młodego – tutaj detale (obrączki, butonierki, dekoracje samochodu itp.) i emocje najbliższej rodziny budują atmosferę. Odpowiednio dobrany utwór w montażu i przepis na dreszczyk emocji gotowy.

Kościół/USC – żeby wszystko ze sobą grało już na etapie nagrywania trzeba mieć na uwadze jak dane ujęcie montować będzie się z następnym, jakie kadry w danym miejscu sprawdzą się najlepiej i co jeszcze ważne trzeba współpracować z fotografem (to jednak w przypadku zawodowców nie jest problemem). Ważne w pracy operatora jest nie tylko kadr, ale również światło, a w kościołach potrafi być to naprawdę uciążliwy aspekt (na szczęście od tego jest przygotowanie dzień wcześniej). Jeśli para ma ochotę by poświęć więcej czasu w filmie na kościół, to przygotowuję drugą kamerę na statywie. Zawsze podpinam też rejestrator dźwięku do głośnika (klarowny dźwięk). Uff. Dużo tego, prawda? Żeby jednak nie było za łatwo dodajmy do tego, że są pewne zasady kiedy i gdzie można się poruszać po kościele, aby zachować należyty szacunek 😉

Wyjście z kościoła/USC powitanie na sali – konfetti, pocałunki i uśmiechy – must be na filmie. Cały stres schodzi z młodych i to na filmie widać 😉 Czas na życzenia. Jeśli jest taka możliwość podpinam rejestrator dźwięku do świeżo upieczonego małżonka by podsłuchać czego życzy wujek z ciocią, a ja w tym czasie rejestruje to co dzieje się dookoła. Trochę bliższych, trochę dalszych planów i portretów. Podczas gdy jeszcze część gości składa życzenia ja śpieszę na salę, aby wypakować swoje zabawki z samochodu i nagrać tam kolejne detale (dekoracja, zastawa, stoły) do filmu i salę w ogóle, zazwyczaj jest na to około 5-10 min, więc nie za wiele. Po ograniu sali, zmieniam system stabilizacji kamery i nagrywam wszystko to dzieje się wokół młodych do momentu, aż usiądą do obiadu. Wtedy też ja ma pierwszą dłuższą przerwę (kamera zawsze blisko).

Sala weselna – Rozpoczynamy zabawy pierwszym tańcem. Patrzę jak ustawiają się goście, ile mam miejsca i zaczynam nagrywać kamerą na gimbalu (elektroniczny stabilizator obrazu). Ważne dla mnie jest, aby po pierwszym tańcu od razu nagrać trzy kolejne, bo przeważnie wtedy dj / orkiestra organizują jakąś zabawę i są wszyscy goście na parkiecie. Podczas następnych kilku tańców staram się nagrać bliższe plany, tak zwane przebitki i trochę ujęć slow-mo, które z powodzeniem można wykorzystać w montażu podczas np. teledysku. Wyznaję zasadę, że materiału nigdy za wiele i pamięci na kartach nie żałuję (im więcej nagram tym większe pole manewru w montażu). Przerwa na gorące danie jest również przerwą dla mnie, dobry operator wie jak istotne są te momenty wytchnienia pozwalające chwilę odpocząć. Zadbajcie zatem drodzy nowożeńcy o odpowiednie miejsce dla obsługi wesela 😉

Tort, biesiada, oczepiny – dzięki odpowiedziom udzielonym w ankiecie wiem w jakich ilościach, a co za tym idzie w jaki sposób mam nagrać poszczególne elementy wesela i tutaj sprawa jest indywidualna w zależności od wymogów. Czasami nagrywam całość, a czasami wystarczy abym zwięźle i konkretnie przedstawił dany punkt wesela. Koniec  oczepin to przeważnie koniec mojej pracy, chyba że orkiestra / dj zachęcają do zabawy, wtedy dodatkowo nagrywam 1-2 utwory.  

Po wszystkim pakuje się, sprawdzam czy wszystko mam, zabezpieczam karty pamięci i wracam do domu. Na następny dzień zgrywam cały materiał i robię kopię zapasową na dysku zewnętrznym (dobry nawyk, aby zawsze mieć pewność, że materiał nie zginie). Teraz przychodzi czas na montaż, ale o tym w innym artykule 🙂

Podsumowując. Praca operatora na weselach to nie tylko bieganie z kamerą, to również szereg przygotowań, dobre nawyki i zmysł wyćwiczony na przestrzeni lat pracy w branży. Pamiętajcie o tym wybierając osobę / firmę, której powierzycie przygotowanie pamiątki ślubnej. 

Zaciekawił Cię jakiś aspekt mojej pracy? Chcesz o coś dopytać? Napisz w komentarzu lub do mnie poprzez fb lub formularz. Odpowiem 😉

Operator kamery vs. Kamerzysta

To jest szybki, krótki  wpis w celu sprostowania pewnego zjawiska.

    Czy szukając firmy / osoby mającej zrealizować film ślubny natknąłeś / natknęłaś się na określenie OPERATOR KAMERY lub KAMERZYSTA? Czy wiesz gdzie leży różnica?

    Jeszcze nie tak dawno kamerzystą nazywało się wszystkich ludzi z kamerą na weselu, czy to wujek z wąsem, ciocia Krysia czy… no właśnie, specjalnie zatrudniona osoba, która ma zrealizować nagrania. Obecnie jednak KAMERZYSTĄ nazwać można osobę, która nieszczególnie ogarnia zasady sztuki filmowej, a jego ulubioną funkcją w aparatach jest tryb AUTO. Żebyśmy się dobrze zrozumieli – nie widzę nic złego w nagrywaniu fragmentów wesela przez gości weselnych, problem jednak pojawia się gdy, ktoś bez świadomości choćby istnienia zasad sztuki filmowej uzna, że będzie na ślubach zarabiał (bo przecież to taka prosta praca)  i zacznie z(a)bierać klientów, młode pary niezdające sobie sprawy że ich Film Ślubny (nazwijmy to delikatnie) nie będzie dobry. Takich „profesjonalistów” zaleca się wystrzegać jak ognia! Przecież drugi raz ślubu nie będzie, prawda?

    Po przeciwnej stronie stoi OPERATOR FILMOWY/KAMERY. Wybierz taką osobę, a masz pewności, że film zostanie zrealizowany profesjonalnie, ponieważ taka osoba posiada odpowiednie przeszkolenie, jest po kursach i zna zasady sztuki filmowej.  Dosyć łatwo jest taką osobę rozpoznać, wystarczy spojrzeć na jego portfolio i zwrócić uwagę co znajduje się w tle, jak rusza się kamera i czy jest to film, którym z chęcią pochwalisz się w mediach społecznościowych lub pokażesz swoim znajomym za 5, 15 lat. Firmy zatrudniające operatorów lub oni sami chętnie podejmują nowe wyzwania i od szybkiej podpisanej umowy wolą dłuższą rozmowę aby zrozumieć potrzeby klienta. Często w tym celu zapraszają na niezobowiązującą kawę. W przypadku takiej usługi nie płaci się tylko za reportaż ślubny. W przypadku takiej usługi płaci się za obsługę, jakość i umiejętności pozwalające pobudzić emocje widza.. Wybór OPERATORA to gwarancja jakości i najwyższej staranności.

Spotkałeś takie osoby na swojej drodze i chciałbyś coś dodać albo się nie zgadzasz? Podziel się swoimi spostrzeżeniami w komentarzu!

Trochę o mnie vol.2

Miło mi, że tutaj jesteś. Zachęcam Cię do przeczytania pierwszego wpisu jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Nie przedłużając idźmy dalej.

Na czym to ja skończyłem…

Szkoła Filmowa w Łodzi

Po licznych próbach, sukcesach i porażkach nastał moment na podjęcie ważnej decyzji. Nie, tą decyzją nie było co w życiu robić, ale jaką szkołę filmową wybrać umożliwiającą mi zrealizowanie swoich celów. Pierwszym wyborem była polska łódzka filmówka, jedna z najlepszych szkół filmowych na świecie. Pisząc to uśmiecham się pod nosem, wtedy jednak do śmiechu mi nie było. Nie należę do osób, które mają problem ze stresem, ale tym razem byłem sparaliżowany… Jednak egzaminy na łódzką filmówkę to opowieść na kiedy indziej.

Do Łodzi się nie dostałem, bolało, zdałem sobie sprawę, że jeszcze daleka droga przede mną by stać się choćby średni. 

Co dalej? Kraków?

Byłem wtedy tak pewny że mi się uda, że nie miałem żadnego planu B. Nadal jednak uważam że plan B nie jest dobry, bo mając go zakładamy, że plan A się nie powiedzie. Zacząłem szukać alternatywnych rozwiązań i na ostatnią chwilę złożyłem papiery do AMA Film Academy w Krakowie. Tym razem się udało. Dostałem się do szkoły filmowej! Dopiąłem swego i będę kształcił się w zawodzie, który sobie wymarzyłem! Był to rok 2016.

AMA Film Academy

Podczas studiów oprócz teorii i praktyki na zajęciach, korzystałem z każdej okazji by pracować na planach filmowych. Poznałem dzięki temu dziesiątki osób z branży filmowej, aktorów i osobowości z telewizji. To był niesamowicie owocny rok. W międzyczasie wciąż dorabiałem sobie w weekendy latając z kamerą na weselach. Zauważyłem, że wiedzę zdobytą w szkole jestem w stanie przełożyć na filmowanie wesel, co było kolejnym dużym krokiem naprzód. 

2017 – 2019

To w tym roku przyszedł czas na zrealizowanie swojego pierwszego filmu. 21 osób w ekipie, masa ludzi pod moją pieczą. Duża władza, ale i odpowiedzialność. Po 3 miesiącach przygotowani, 3 obciążających psychicznie i fizycznie dniach nagrań i miesiącu postprodukcji ukazał się film Kredo, który był filmem dyplomowym. Widzę teraz ile błędów operatorskich przy nim popełniłem, ale biorę to za dobry znak, bo znaczy to że nie stoję w miejscu i wciąż się rozwijam. Od czasu ukończenia AMA nieustannie poszerzam swoją wiedzę i kocham to co robię z roku na rok coraz bardziej. Podjąłem studia w Krakowie na kierunku marketing i zarządzanie, co znacznie ułatwia mi dążenie do zamierzonych celów i pozwala rozwijać się mojej pasji jaką jest praca operatora i fotografa. 

Tak w wielkim skrócie przedstawia się moja historia zawodowa. Jestem z siebie dumny i cieszę się, że mogę teraz z czystym sumieniem powiedzieć, że niczego nie żałuję!

Trochę o mnie

   Tak sobie pomyślałem, że w sumie prowadzenie bloga może być całkiem przyjemne i pozwoli Wam trochę lepiej poznać mnie i czym się właściwie w życiu zajmuje. A skoro już tu jesteś to zapraszam do lektury! 😉

Who am I?

    Marcin, lat 22. Obecnie operator filmowy, autor zdjęć, asystent operatora i oświetleniowiec. Entuzjasta astronomii i podróży, miłośnik dobrej kuchni i whisky. Jestem z tych co w jednym miejscu nie usiedzą, a ucieczka rowerem poza miasto wprawia w błogi stan i pozwala się rozwijać.

Początki przygód w świecie filmu 

    Nie od zawsze wiązałem swoje życie z filmami. Mimo, że w moim domu z racji rodzinnej firmy świadczącej usługi filmowe i fotografii ślubnej, sprzęt fotograficzny był wszechobecny na początku była fascynacja gwiazdami, kosmosem, która do dziś mi została. Prawdziwa przygoda z kamerą zaczęła się w 2012 roku, kiedy mój tato zaproponował mi pracę w formie asystenta. Już wtedy wiedziałem jak obsługiwać sprzęt i znałem podstawy warsztatu. W tym samym roku trafiła mi się możliwość praktycznej nauki podstaw montażu (na sędziwym już Vegas Studio). Te dwa zdarzenia, które przypadkowo zbiegły się w czasie zadziałały jak katalizator. Od tego momentu kształcenie się pod kątem filmów stawało się coraz większym priorytetem, spychając inne liczne zainteresowania na drugi plan.

Pierwsze sukcesy

   Świat dzieli się na tych co z okazji korzystają i tych którzy je tworzą. Ja musiałem należeć do tej drugiej grupy, bo w klasie licealnej (2013-16) udało mi się zrealizować własną etiudę (tak kiepską jak teraz na nią patrzę, że aż mi wstyd), zrobić ogromny krok naprzód w filmach ślubnych, zrealizować własny, mały klip do utworu The XX, wygrać lokalny konkurs na historię miasta i pokonać wiele innych przeciwności. Nie udałoby mi się to gdyby nie osoby, które we mnie wierzyły i mnie wspierały.  Od 2015 wiedziałem już z czym zwiążę swoje całe życie.

CDN